MICROSOFT'S ROBBIE BACH ON REALTIME I CLOUD - TECHCRUNCH - MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE - 2019

Anonim

Wcześniej tego lata pojechałem do Redmond, aby porozmawiać w czasie rzeczywistym i chmury z wyższymi dyrektorami Microsoftu. W rozmowie z Robbie Bach, prezesem działu Entertainment & Devices firmy Microsoft, próbowałem zagłębić się w to, co "nieelegancko nazywamy trzema ekranami i chmurą" z punktu widokowego Bacha na Xboksie, Zune, Windows Mobile, Media Server i pokrewnym sprzęcie. Podtekst: następna strategia Microsoftu w czasie rzeczywistym na szczycie konsumenta i przedsiębiorstwa.

STEVE GILLMOR: Haczykiem lub oszustem, jesteś właścicielem - nie nazwałbym ich klientami tak bardzo, jak platformy - które przecinają się w naprawdę interesujący sposób wokół przestrzeni czasu rzeczywistego.

ROBBIE BACH: Pewnie. Pewnie.

STEVE GILLMOR: Mam na myśli, na przykład, iPhone'a, oprogramowanie iPhone 3.0 zapewnia szereg funkcji w czasie rzeczywistym, takich jak Bluetooth na tylnym siedzeniu samochodu, no wiesz, rzeczy takie, które mogą być nie myślenia, ale ponieważ Apple's -

ROBBIE BACH: Wciąż są zwiastunami przyszłych rzeczy -

STEVE GILLMOR: Dokładnie. I w ten sam sposób, jak Xbox 360 po prostu otworzył pojęcie, że - mam na myśli, mam ośmioletnią córkę.

ROBBIE BACH: Szybko rosną.

STEVE GILLMOR: Tak. I 15-latek. 15-letnie wideokonferencje ciągle.

ROBBIE BACH: Pewnie. Pewnie.

STEVE GILLMOR: Ta ośmiolatka jest na tych wszystkich platformach, które są przebrane za …

ROBBIE BACH: Ona jest na jakimś Disney'u, ona jest na …

STEVE GILLMOR: Tak, dokładnie. Ale tak naprawdę to ona robi -

ROBBIE BACH: To jest w czasie rzeczywistym.

STEVE GILLMOR: Rozmawia przez telefon ze swoim przyjacielem i oboje znajdują się w tej samej witrynie, a oni ze sobą współpracują.

ROBBIE BACH: Racja.

STEVE GILLMOR: A więc ona - nie potrzebowała długo, by się zorientować, że podczas gdy technologia nadrabia zaległości, może ona po prostu symulować to samo za pomocą kilku -

ROBBIE BACH: Racja. Moja córka robi to samo. Moja córka robi to samo.

STEVE GILLMOR: To ogromna platforma, a moim szczególnym zainteresowaniem w końcu będzie to, jak to się zsynchronizuje z przestrzenią przedsiębiorstwa, ponieważ to, co jest w grze danej osoby, to inna osoba -

ROBBIE BACH: Technologia dla przedsiębiorstw.

STEVE GILLMOR: - platforma społecznościowa.

ROBBIE BACH: Zgadza się.

STEVE GILLMOR: Który jest CRM innej osoby.

ROBBIE BACH: Działa to również w obie strony. Czasami wszystko zaczyna się w przedsiębiorstwie, czasami zaczyna się od konsumenta. Ale w obu przypadkach migruje - rzeczy migrują z pewną regularnością tam iz powrotem przez ten podział.

STEVE GILLMOR: A więc ostatni punkt pozycjonowania to chyba brak zrozumienia co do celów Microsoftu.

ROBBIE BACH: Myślę, że to prawda.

STEVE GILLMOR: Wiesz, czym jest - rozumiem, nadrzędną strategią, oczywiście, którą rozumiemy, ale w jaki sposób zarządzasz tym przejściem do środowiska chmury na żądanie?

ROBBIE BACH: Tak.

STEVE GILLMOR: A gdzie -

ROBBIE BACH: Jak działa model biznesowy?

STEVE GILLMOR: A gdzie guma naprawdę spotyka się z drogą?

ROBBIE BACH: Pewnie.

STEVE GILLMOR: Wygląda na to, że jesteś okrakiem na wielu obszarach, gdzie nadchodzi znaczący zwrot z inwestycji.

ROBBIE BACH: Pewnie. Pewnie. Niektóre z nich są tutaj. Ale wyraźnie - cóż, pozwól mi tylko odejść. Po pierwsze, pozwól, że upewnię się, że wiemy, co robią Rozrywka i Urządzenia, a potem poświęcimy dwie minuty na strategię, a potem możemy zanurkować głęboko.

Tak więc rozrywka i urządzenia z jednej strony są w pewnym sensie portfelem firm, ponieważ posiadam wszystkie zasoby firmy w dziale, nasze zasoby muzyczne i wideo są tutaj w przeważającej mierze, a nie w 100 procentach, ale bardzo blisko.

STEVE GILLMOR: A przez muzykę rozumiesz Zune?

ROBBIE BACH: Masz Zune. Tak, muzyka byłaby Zune, wideo to Media Center i Media Room. Nadal masz - Media Player to platforma technologii Windows, więc nie licencjonują muzyki, nie ma na nią rynku, tego typu rzeczy. A potem MSN robi trochę wideo pracy, ale znowu, nie ich głównym celem.

Jesteśmy również odpowiedzialni za pracę telefonii komórkowej, którą wykonuje firma, Windows Mobile i powiązane z nią rzeczy. I jest jeszcze czwarta firma, na którą ludzie nie mają dużej widoczności, ale która jest ważną częścią działu, którym jest nasza mysz i klawiatura oraz nasz dział oprogramowania wbudowanego. I, jak na ironię, nasz biznes Mac Office, wszystkie są w dziale.

Ostatnią rzeczą, która jest w E & D, jesteśmy odpowiedzialni za całą sprzedaż detaliczną dla firmy. Więc dział sprzedaży w mojej dywizji - jeśli kupujesz coś w Best Buy, nie ma znaczenia, co to jest, to jest związane z Microsoft, moja dział sprzedaży pośredniczył w tym związku, zarządzał nim -

STEVE GILLMOR: Czy istnieje inicjatywa sklepu?

ROBBIE BACH: Jest też inicjatywa sklepu, chociaż tego nie robię, i to świadomy wybór. Będą jednym z moich najlepszych klientów. Moim zadaniem jest upewnić się, że dostarczę im świetny produkt Microsoft i że doświadczenie Microsoftu jest najlepsze w ich sklepie i oczywiście to oczywiście ich praca. Więc to jest coś, co robi podział.

Teraz, jeśli zapytasz nas o jaką strategię, mogę przejść przez każdą z tych firm, która ma trochę własnego smaku w zakresie tego, co robią dla konkretnych segmentów, w których się znajdują. Ale jeśli spojrzałeś na wszystkie firmy, skupiamy się na tej koncepcji, która do tej pory nieelegancko nazywamy trzema ekranami i chmurą, która nie jest magiczną frazą. Ale kiedy myślę o tym, co dzieje się w rozrywce w szczególności, myślę, że z czasem ludzie będą chcieli dużo mniej myśleć o tym, gdzie są ich media, będą chcieli dużo mniej martwić się o to, jak się to robi. Będą chcieli mieć do niego dostęp z dowolnego urządzenia i bez względu na to, jaki ekran chcą. I rzeczywiście myślę, że będą chcieli wyjątkowych doświadczeń, które są włączone, ponieważ są na wielu ekranach i ponieważ wszystko to łączy się za pośrednictwem zestawu usług w chmurze.

Teraz, gdy zapytałeś konsumenta: "Czy chcesz mieć rozrywkę w chmurze?" Mówili: "Nie, to nie brzmi zbyt zachęcająco". Ta część może nie zostać jeszcze wyartykułowana. Ale kiedy malujesz scenariusz dla ludzi, oni mówią: "Och, tak, chcę tego, i faktycznie biorą udział w dzisiejszych rzeczywistych wersjach chmurowych doświadczeń w chmurze" American Idol to tylko wersja taniego mężczyzny. Dzisiejsze chmury to chmury taśmowe, prawda? W rzeczywistości tak naprawdę nie ma chmury, ale używają sieci komórkowej do głosowania na rzeczy i do tego, dodają pięć lat, umieszczają wokół siebie trochę technologii i mogę powiedzieć możesz mieć naprawdę ekscytującą rozrywkę wokół tego, że jest o wiele bogatsza od American Idol i jest o wiele bardziej interaktywna i wykorzystuje technologię chmury, aby umożliwić i zasilić ją.

STEVE GILLMOR: Czy to właśnie robisz?

ROBBIE BACH: Cóż, jeśli spojrzysz na długoterminową wizję tego, dokąd chcemy dotrzeć, z pewnością. Chodzi mi o to, że długoterminowa wizja, do której chcemy dotrzeć, musicie przejść etapami. Pierwszą rzeczą, którą chcemy zrobić, jest umożliwienie ludziom dostępu do wielu ekranów do tego samego zestawu usług, które chcą. Weźmy więc Zune jako przykład. Mamy dziś Zune na PC i mamy Zune na urządzeniach Zune. Właśnie ogłosiliśmy na E3, że Zune będzie na Xboksie.

I tak usługi wideo Zune będą dostępne na wszystkich trzech ekranach. Ostatecznie, mieliśmy muzykę na dwóch z nich, to tylko priorytetowe pytanie, przeniesiemy to do Xboksa w pewnym momencie nie zdefiniowanym. Ale rozszerzymy to na te ekrany. To tylko przykład typów rzeczy, które chcemy włączyć.

Na odwrocie bierzesz Xbox Live, który odniósł fenomenalny sukces na ekranie telewizora, całkiem dobrze sobie z nim radzimy w systemie Windows, chociaż model biznesowy jest zupełnie inny, więc kwestią czasu jest, zanim ktoś powie: "Dobrze, więc jak myślimy o Xbox Live na telefonie komórkowym lub urządzeniu przenośnym?"

Dlatego pierwszą fazą tego jest przemyślenie sposobu, w jaki nasze usługi są odtwarzane ludziom w świecie z trzema ekranami, na którym chmura jest obszarem zaopatrzeniowym. Następnie możesz pójść o krok dalej i powiedzieć: nie, to właściwie tylko pierwszy krok. Ten rodzaj mówi, że wykorzystaj istniejące doświadczenia i zmigruj je do środowiska w chmurze. Co, jeśli zrobimy coś innego, co powiedzieliśmy, och, chcemy stworzyć rozrywkę i zakładamy, że chmura istnieje? Załóżmy, że konsument ma dostęp do wszystkich trzech ekranów lub dwóch ekranów lub ulubionego ekranu, jak wyglądałoby to doświadczenie?

I to dla mnie, wiesz, może być pięć, sześć, siedem lat, ale jest to bardzo interesująca możliwość. A ponieważ to, co robi, nie tylko zmienia dostawę technologii, na którą ludzie mogą lub nie, ale w szczególności zmienia rzeczywistą formę rozrywki. To naprawdę zmienia doświadczenie dla osoby angażującej się w rozrywkę. To dla mnie bardzo ekscytujące.

W każdym razie, to szeroka szczotka.

STEVE GILLMOR: To właśnie robisz?

ROBBIE BACH: To szeroka strategia. I jesteśmy na początku w zrozumieniu tego, ale Xbox Live ma 20 milionów członków. Więc nie jest tak, że nie mamy dobrej przyczepności w wielu takich miejscach.

STEVE GILLMOR: Tak, w czasie rzeczywistym. Czy to coś dla ciebie znaczy?

ROBBIE BACH: W czasie rzeczywistym jako fraza, wiesz, część mnie powie, cóż, więc powiedz mi, co twoim zdaniem oznacza dla ciebie. Mogę na to patrzeć i powiedzieć: "Czy uważamy, że istnieją doświadczenia w czasie rzeczywistym, które udostępnimy za pośrednictwem naszych usług w chmurze?" Odpowiedź jest absolutnie twierdząca. Możesz dziś spierać się, że mamy w czasie rzeczywistym - jest to głównie połączenie typu peer-to-peer, ale w czasie rzeczywistym na Xbox Live.

STEVE GILLMOR: Racja.

ROBBIE BACH: Zgadza się?

STEVE GILLMOR: Właściwie to był pionier.

ROBBIE BACH: Tak, absolutnie. Powiedziałbyś więc, że to doświadczenie w czasie rzeczywistym. Teraz ktoś mógłby wejść i powiedzieć, nie, pozwól mi zdefiniować w czasie rzeczywistym w przestrzeni gry nieco inaczej dla ciebie.

Dla mnie w czasie rzeczywistym oznacza to, że wszystko jest serwowane z serwera. I to nie jest peer-to-peer, w najbardziej ekstremalnym przypadku, można powiedzieć, że nie ma klienta, a my po prostu będziemy mieli do czynienia z serwerem.

Ja, myślę, że to naprawdę daleko, osobiście. Mógłbym opowiedzieć o tej fizyce, uważam, że jest to dość trudne, i myślę, że ekonomika biznesu jest bardzo, bardzo trudna, ponieważ nie jest tak naprawdę bardzo dobra.

STEVE GILLMOR: Więc co ty mówisz? Że w zasadzie Google się tam nie dostanie?

ROBBIE BACH: Cóż, nie zamierzam wysuwać żadnych argumentów na temat tego, co robi Google. W rzeczywistości nie są to ludzie, którzy to proponowali. Jest kilku innych facetów, którzy pokazali to na konferencji deweloperów gier. Pokazali kilka pojęć, Steve Pearlman i ci faceci pokazali kilka rzeczy.

I jest interesująca technologia. Są miejsca, w których - i mogą osiągnąć pewne przełomy, które sprawiają, że dzieje się to wcześniej, niż myślę. Ale kiedy na to patrzymy, mówimy, ok, wszystkie te rzeczy są możliwe, przejdźmy przez etapy rozwoju tam, gdzie jesteśmy i po prostu rozpoznajmy, gdzie jesteśmy dzisiaj i gdzie możemy skończyć. I robiąc dostarczanie oparte na serwerze tylko dlatego, że możesz, jeśli pogarsza to wrażenia konsumentów, dlaczego miałbyś to zrobić?

Masz zabawny postęp technologiczny w przestrzeni, w której ludzie powiedzieliby, no cóż, wszystko idzie do chmury. I mówię, zaprawdę, tak, niektóre rzeczy absolutnie są i powinny przejść do chmury. Ale w tym samym czasie, powiedziałbym wam, moc klienta jest coraz tańsza, tańsza i tańsza, a coraz więcej dostępne na coraz większej liczbie urządzeń.

A więc masz bardzo interesującą dynamikę, w której telefon nigdy nie był tak potężny jak klient, prawda? I widać tylko, że rośnie. Wiesz, za rok będziesz mógł tworzyć grafikę Xbox 1.0 na telefonie. Powiedziałbyś więc, okej, dlaczego miałbym renderować to w chmurze?

I mogą być powody, dla których to zrobisz. Ale musicie też zadać sobie pytanie, Boże, jakie jest to doświadczenie i jak mogę uzyskać najlepsze wrażenia?

STEVE GILLMOR: Co widzisz jako zalety chmury w kategoriach tego, nad czym pracujesz?

ROBBIE BACH: Cóż, dla nas - chmura robi wiele rzeczy. Przede wszystkim pozwala nam tworzyć społeczność. Dobrze? Najważniejsze - ludzie pytają, dlaczego Xbox Live jest udany. Dlaczego mamy 20 milionów członków na Xbox Live? A także dobry procent osób, które co roku płacą nam prawdziwe pieniądze za subskrypcję. A część z nich dotyczy gier wieloosobowych, ja ci dam. Ale znaczna część dotyczy ludzi, którzy mówią: "Hej, tu spotykam się z moimi przyjaciółmi, tutaj robimy wszystko razem".

A jeśli nie masz za sobą zestawu usług w chmurze, to jest to naprawdę trudne. Jak robimy rodzaje rzeczy, które teraz robimy, gdy Ty i Twoi przyjaciele będziecie mogli wspólnie oglądać film i nie być w tym samym pokoju? To wymaga zestawu usług opartych na chmurze, aby umożliwić realizację tego w sposób bogaty i skuteczny. I, och, przy okazji, rozmawiajcie i zobaczcie się nawzajem w tym samym czasie. To całkiem interesujące doświadczenie i całkiem interesująca sztuczka. Wszystko to dzieje się dzięki pracy, którą możemy wykonać na Xbox Live.

Tak więc dla mnie największą zaletą chmury w najbliższym czasie jest środowisko społeczne. Daje nam to zdolność ludzi do wspólnego działania.

STEVE GILLMOR: W porządku. To naturalnie doprowadza nas do tego nowego zjawiska w czasie rzeczywistym, które niektórzy myślą z Twittera, ale inni uważają, że Twitter jest tylko przykładem czegoś.

ROBBIE BACH: Pewnie.

STEVE GILLMOR: Jaka jest twoja opinia na ten temat.

ROBBIE BACH: Cóż, myślę, że to tylko część doświadczenia socjalizacji. To znaczy, ogłosiliśmy na E3, że na Xbox Live będziemy mieć klienta do integracji na Twitterze i Facebooku oraz MySpace. Uważamy, że to naprawdę dobra część środowiska.

Naprawdę nie wiem, jaki jest model biznesowy - naprawdę nie rozumiem modelu biznesowego. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc może być tam model biznesowy, jeszcze go nie widziałem. Zobaczymy, jak to się dzieje. Ale pewne, że ich popyt na ludzi do tego rodzaju bogatej interakcji i doświadczenia komunikacji w czasie rzeczywistym, a odpowiedź brzmi: tak.

Teraz, jak długo trwa, jak wszechobecne jest to, jak szeroki to idzie? Wiesz, widziałeś Facebooka, My Space szedł dość szeroko. Myślę, że Twitter i te - co nazwałbym niemal mieszaniną wiadomości tekstowych i blogowania, prawda? Wiesz, z pewnością jest to teraz atrakcyjne, zobaczymy, jak to się rozwinie z biegiem czasu.

Dla nas to tylko część trendu, o którym mówiłem wcześniej, który dotyczy socjalizacji. Chcemy więc umożliwić ludziom, którzy są klientami Xbox Live, bycie częścią ich doświadczenia.

STEVE GILLMOR: Więc jedną z rzeczy, o których rozmawiałem z Rayem, a także z Brianem, było pojęcie tego rodzaju technologii czasu rzeczywistego znajdującego dom na środku pulpitu. Teraz, ponieważ w zasadzie zajmujesz się wieloma platformami i zapewniasz wspólne doświadczenia, myślę, że jest to sposób, w jaki można to ująć, poprzez różne - czy widzisz to jako …

ROBBIE BACH: Co rozumiesz przez "środek pulpitu"?

STEVE GILLMOR: Wiesz, w tej chwili, co byś powiedział na centrum biura?

ROBBIE BACH: Outlook.

STEVE GILLMOR: Outlook, racja.

ROBBIE BACH: Bez wątpienia.

STEVE GILLMOR: Okej. Więc to jest e-mail -

ROBBIE BACH: Kalendarz, kontakty.

STEVE GILLMOR: Racja. A Messenger nie jest jednym z nich.

ROBBIE BACH: To zależy od - tutaj ważnym elementem jest Office Communicator. To będzie zależeć od tego, kim jesteś. Więc tutaj i wokół wielu firm, Office Communicator to sposób, w jaki ludzie mówią podczas spotkań. Na dobre i na złe.

STEVE GILLMOR: Czy jest tu punkt przecięcia komunikatora z tym, co robisz?

ROBBIE BACH: Przypuszczam, że jest, chociaż niewiele z tego, co robię, nazwałbyś wydajnością. W dziale istnieje kilka wyjątków, ale ogólnie rzecz biorąc, rzeczy, które robimy, są w pewnym sensie odwrotne. Jesteśmy częścią rozrywki i rozrywki tego, co robimy.

Teraz, po powiedziawszy to, zasady tych rzeczy absolutnie nie przenikają.

STEVE GILLMOR: Daj mi przykład.

ROBBIE BACH: Cóż, weź przykład na Xbox Live. Ludzie robią tony - bylibyście oszołomieni i jak dużo rozmów tekstowych robili w sieci Xbox Live. Właściwie to dużo. I mam na myśli, że to miliony wiadomości. I jak to się różni od dwóch osób na spotkaniu 14, które wysyłają do siebie wiadomość z komunikatora Office Communicator, mówiąc: "Boże, chciałbym, aby to spotkanie się skończyło"? Chodzi o to, że to tylko część tworzonej przez nas tkanki społecznej.

Mam na myśli, wiele razy to, co myślę po obu stronach, co robimy, ponieważ praca i zabawa są częścią tkanki społecznej, w wielu aspektach to, co robimy, to tworzenie tkanin w socjalizacji, używanie technologii do tworzenia nowych tkanin do socjalizacji.I Twitter jest częścią tego, Communicator jest częścią tego, wiadomości tekstowe są częścią tego, Facebook jest częścią tego, e-mail jest częścią tego, wideokonferencje są tego częścią.

Wiesz, sprzedajemy kamerę do twojego Xboksa. Zdziwiłbyś się, jakie rodzaje aktywności generują na Xbox Live osoby, które chcą, aby inni grali podczas gry. I pokazaliśmy tę technologię kamery w E3. To kolejna część tkanki społecznej. Teraz stworzysz zupełnie nowy zestaw sposobów interakcji i doświadczania rzeczy w otoczeniu społecznym.

STEVE GILLMOR: A kiedy już masz aparat, możesz zacząć go używać w innych kontekstach.

ROBBIE BACH: Bardzo dobrze, może chcesz użyć go w innych kontekstach. Teraz kamera dla nas w przypadku Projektu Natal kamera dla nas ma wiele różnych aspektów. Po pierwsze, jest tylko fakt, że masz wizualne wejście i możesz zobaczyć innych ludzi. To jest interesujące samo w sobie. Ale idzie o krok poza to, co jest nie tylko sposobem komunikacji kamery, ale także sposobem interakcji z urządzeniem. Teraz stanie się interfejsem użytkownika.

STEVE GILLMOR: Mysz.

ROBBIE BACH: Staje się myszą, klawiaturą, w przypadku gier, kontrolerem dla tego, co chcesz robić. To bardzo interesująca koncepcja. No i oczywiście natychmiastowa reakcja ludzi po tym była przede wszystkim z perspektywy gry, oni powiedzieli: "Wow." Więc to po prostu, widzisz dema, a dema nie są wymyślone, są prawdziwe. Mieliśmy ludzi mówiących: "Nie, to nie było robione na scenie, zrób to." I musieliście to robić ludzie, a oni idą, oh, cóż, myślałem, że to jest fajne, ale myślałem, że to jest sztuczka. Teraz widzę, że to działa, a ja po prostu wszedłem i zrobiłem to.

Więc części demo są fajne, ale druga reakcja jest dla ludzi, więc co to oznacza dla komputera? A może nie na E3, ale po E3 ludzie mówili: "Co to oznacza dla biura?"

I mówisz: cóż, pomyśl tylko o możliwościach. I jest kilka interesujących możliwości. Ale nie przypomina to tego, co zrobimy na Xboksie, nie sądzę. Xbox ma 10 stóp długości przed dużym ekranem, gdzie ruch ręki i aktywność mają sens. Chodzi mi o to, że jeśli siedzę tutaj stojąc przy biurku sześć centymetrów od ekranu, to nie jest jasne, czy to będzie wartość dodana, czy tylko użycie mojej ręki na myszy i wykonanie napędu ekranu.

Myślę, że scenariusze staną się różne. Wiesz, więc to, co zrobimy, to zrobimy test. Powiemy, hej, postawmy trochę kreatywnych ludzi po stronie doświadczenia. Część technologiczna, nad którą będziemy dalej pracować, ale pomyślmy o doświadczeniach użytkowników. Do czego właściwie ktoś mógłby użyć tego aparatu? Jakie są sposoby, w jakie możesz robić ciekawe rzeczy poza wideokonferencjami, do których nie potrzebujesz kamery 3D. Więc pójdziemy i zbadamy to, a zobaczymy, gdzie to się dzieje.

STEVE GILLMOR: Więc kiedy zacząłeś robić interakcję w czasie rzeczywistym na Xboksie, chodziło mi o coś, co odkryłeś podczas procesu myślenia o innych rzeczach?

ROBBIE BACH: Nie.

STEVE GILLMOR: A może był to cel od samego początku?

ROBBIE BACH: To był cel od samego początku. Jest to jedna z rzeczy, z których jestem najbardziej dumny w przestrzeni Xboksa od pierwszych spotkań koncepcyjnych, powiedzieliśmy, że będzie to środowisko online. I na początku było to stwierdzenie technologiczne. Musieliśmy więc wymyślić, w porządku, jaką technologię powinniśmy mieć, i ktoś musi zrobić parę sieci, jest jakieś oprogramowanie sieciowe i musimy zastanowić się, czy - wy będziecie się z tego śmiać, ale musieliśmy zdecydować, czy mamy modem, czy nie. Wiesz, 2000, 2001 to okres, w którym nastąpiło to przejście, a fakt, że wybraliśmy modem, był bardzo kontrowersyjny. Coś zabawnego faktu historycznego.

STEVE GILLMOR: I słusznie.

ROBBIE BACH: I słuszna decyzja, i to była właściwa decyzja, jak się okazało. Ale byliśmy za to krytykowani. Wracasz i czytasz artykuły, ludzie mówią, och, nie, za mało ludzi ma łącze szerokopasmowe, musisz mieć modem. Cóż, dla doświadczenia, które chcieliśmy mieć, posiadanie modemu nie miałoby znaczenia. Dobrze? W każdym razie nie mógłbyś mieć wystarczająco dobrego doświadczenia, więc po co zawracać sobie głowę? To nie było warte swojej ceny.

Od początku powiedzieliśmy, że Xbox Live ma zestaw rzeczy, zasad, których będziemy przestrzegać. Jedną z nich była każda gra z włączoną obsługą głosową. Nie masz opcji. Jeśli chcesz, aby gra działała na Xbox Live, musisz wspierać głos. I wiele osób mówiło: wow, to szalone. Przejmie zasoby systemowe. Tak, cóż, jeśli chcesz mieć doświadczenie w czasie rzeczywistym między tobą a mną, lepiej przynajmniej umiemy ze sobą rozmawiać, prawda? To znaczy, nie możesz korzystać z gier społecznościowych, jeśli nie możesz ze sobą rozmawiać. A przy okazji, niezależnie od tego, że ludzie wysyłają dużo wiadomości tekstowych na Xbox Live, trudno jest pisać z kontrolerem. To nie jest idealne doświadczenie. Fakt, że głos był obecny od początku, zmienił sposób, w jaki ludzie myślą o rzeczach.

Więc myślę, że od samego początku, czasami wpadamy na różne rzeczy. Czasami rzeczy ewoluują w przypadkowy sposób i znajdujesz sposób.

STEVE GILLMOR: Jak co?

ROBBIE BACH: Cóż, myślę, że zdarzają się w wielu miejscach. Ale nawet w sprawach - jeśli wracam historycznie, by myśleć o programie Word i programie Excel, a także o niektórych rzeczach, o których mówiliśmy, i o niektórych doświadczeniach, czy powiedziałbym, że to doprowadziłoby do SharePoint? Nie. Nie zaczęliśmy od Office i mówimy, oh, cholera, kiedyś to będzie serwer - przynajmniej ja nie - może był ktoś inny, kto to zrobił. Kiedy pracowałem nad grupą, nie uważaliśmy tego za logiczną ewolucję. Ale kiedy zobaczyliśmy, co się dzieje z siecią i komunikacją oraz ludzkim pragnieniem posiadania czasu rzeczywistego i intranetu, powiedzieliśmy, och, wow, SharePoint, teraz SharePoint jest dużą częścią tego biznesu. Czasami więc rzeczy ewoluują w ten sposób. Czasami coś takiego jak Xbox Live jest bardziej celowe.

STEVE GILLMOR: Tak mobilny. Jak to ma się zacząć rezonować z innymi rzeczami, które robisz?

ROBBIE BACH: Jeśli o tym pomyślisz, mobile ma dla nas mnóstwo ról w firmie. Przede wszystkim telefony same stają się platformą. Są więc kolejną platformą komputerową, mamy zamiar grać, jak sądzimy, ważną rolę w tej platformie komputerowej.

Po drugie, okazuje się, że jest to ważny ekran, którego rola jest tylko dla ludzi widoczna i może się nieznacznie różnić od ekranu komputera i ekranu telewizora z powodu formy i miejsca, w którym się znajdujesz, środowiska i tego typu rzeczy..Ale jest kilka rzeczy, które ludzie będą chcieli dostać na swoim telefonie. I tak dla nas jest to kolejny punkt dystrybucji, jeśli wolisz, dla usług. Jest to więc swego rodzaju biznes, który nazywa się sprzedażą tego, co będzie dużym rynkiem dla smartfonów, a następnie jest drugi kluczowy komponent, który jest, hej, kluczowy dla tego, co robimy w kategoriach naszych trzech ekrany i strategia chmury.

Naszym zadaniem jest upewnić się, że nasze usługi dobrze się integrują i dobrze śpiewają we wszystkich trzech lokalnych odbiorach telewizyjnych, głównie w Xbox, na komputerze PC i telefonie. Musimy się upewnić, że wykonamy świetną robotę, dostarczając to. I myślę, że sekretem dla nas jest oprogramowanie i świadczenie usług. Tam właśnie wykonamy naszą najlepszą pracę.

STEVE GILLMOR: Zune wydaje się być dziwnym człowiekiem.

ROBBIE BACH: Cóż, nie, nie bardzo. Myślę, że to, co zdajesz sobie sprawę z Zune, to myśleć o Zune na kilka różnych sposobów. Musisz myśleć o Zune jako o pionowym, przenośnym doświadczeniu muzycznym. A jeśli spojrzysz na Zune HD, jest to wspaniałe doświadczenie, łączy się z naszymi usługami, jest obywatelem pierwszej klasy. Po prostu o tym myślę - to kolejny przenośny ekran, to po prostu bardzo wyspecjalizowany przenośny ekran, ponieważ naprawdę robi muzykę i wideo, a to nie jest telefon i nie mamy żadnych planów, żeby to był telefon.

To Zune w sensie pionowym. Ale widzisz także, jak poruszamy doświadczenie Zune w poziomie. Teraz widzimy to na PC, widzisz to na urządzeniu Zune, widzisz to na Xboksie, zobaczysz to doświadczenie gdzie indziej. Coraz częściej myślimy o muzyce i wideo jako o doświadczeniach pojawiających się na różnych ekranach. I powinieneś pomyśleć o Zune jako naszej marce dostarczającej muzykę i wideo na wszystkich ekranach.

STEVE GILLMOR: Dzięki temu zintegruje się z telefonem.

ROBBIE BACH: Tak, nie mamy nic do ogłoszenia i nic nie ogłoszono.

STEVE GILLMOR: Pewnie.

ROBBIE BACH: Wiemy, że istnieją jeszcze inne ekrany, na których Zune jeszcze nie jest. Więc możemy zrobić więcej rzeczy.

STEVE GILLMOR: Czy możesz podzielić procent czasu na każdą z tych rzeczy, które wydajesz?

ROBBIE BACH: Wydałem? Prawdopodobnie większość czasu spędzam obecnie pracując w środowisku telefonicznym. I co ciekawe, sporo czasu spędzam w środowisku PC. Oba te. Ale trochę mniej - właściwie znacznie mniej na Xboksie niż kiedyś, ponieważ Don Mattrick prowadzi teraz tę firmę. A on ma więcej doświadczenia w grze niż dwa razy. Niezależnie od tego, że prowadziłem go przez sześć lub siedem lat, wykonuje świetną robotę. Działalność Xboksa była prawdopodobnie w najlepszej formie, jaką kiedykolwiek istniał. I kontynuuje to. Spędzam więc trochę mniej czasu na Xboksie i trochę więcej czasu na komórkach i na ekranie komputera.

STEVE GILLMOR: A więc co robisz na komórce?

ROBBIE BACH: Cóż, jest trochę rzeczy krótko- i średnioterminowych, a potem oczywiście długoterminowych. Długookresowo, już rozmawialiśmy o tym, i tak będę mówić o tym filozoficznie.

STEVE GILLMOR: Jasne, rozumiem.

ROBBIE BACH: Ale w krótkim i średnim okresie, wiesz, następny produkt to Windows Mobile 6.5 i wdrożenie naszej marki w telefonach Windows. A więc przyjdzie tej jesieni. I oczywiście są przyszłe prace nad tym, aby dalej rozwijać pracę, którą tam wykonujemy. Istnieje zestaw usług, które ogłosiliśmy na rynku dla Windows Mobile 6.5 i My Phone, który jest usługą opartą na chmurze, która umożliwia zarówno tworzenie kopii zapasowych w telefonie, jak i wymianę danych między telefonem a komputerem. w łatwy i naturalny sposób.

STEVE GILLMOR: Czy to wykorzystuje Mesh?

ROBBIE BACH: Tak, robi. To robi. Więc zobaczysz, że zaczynamy integrować wszystkie te technologie. To jest miejsce, w którym mamy realną możliwość, ponieważ to nie tylko zespół Windows Mobile wykonuje pracę, to zespół Mesh wykonuje pracę, to zespół Silverlight wykonuje pracę, to zespół Azure wykonuje pracę.

Wspomniałeś wcześniej, że nie uważasz, że ludzie naprawdę rozumieją pełny import naszej strategii. Chodzi mi o to, że część strategii jest bardzo ważna, a czasami nie wykonujemy dobrej roboty, by się wycofać i przekazać bogactwo wszystkiego, co tam jest. A czasami chodzi o to, że stale go ulepszamy. To nie jest tak, że wysyłamy produkt, który nazywa się "real time" i nagle wszystko się po prostu pojawia.

STEVE GILLMOR: Pewnie.

ROBBIE BACH: Zgadza się? Azure pojawia się na zeszłorocznym PDC i ogłaszamy Azure. Okay, więc ludzie to rozumieją. A potem na Mobile World Congress zostanie ogłoszony mój telefon. Inne wydarzenie, z pewnością połączone, wiesz, Mesh jest w innym miejscu, Silverlight jest w Mix. Macie więc wszystkie te komponenty, które są częścią ich własnej przestrzeni, ale które absolutnie robimy razem.

STEVE GILLMOR: Tak. Porozmawiaj o Silverlight. Jak to przecina się z tym, kim jesteś -

ROBBIE BACH: Cóż, Silverlight ma dla nas wiele różnych i interesujących aspektów. Po pierwsze, jako model biznesowy umożliwiający tworzenie reklam w przestrzeni reklamowej, jest to z pewnością sposób, w jaki ludzie używają do generowania reklam w świecie online, bez względu na to, czy jest to na komputerze PC, telefonie komórkowym, na Xboksie, czy na innym urządzeniu..To jeden aspekt.

Okazuje się również, że jest częścią naszej platformy programistycznej, po prostu bardziej ogólnie. Tak więc poza reklamą, którą można uznać za cytowaną, nieocenioną, prostą aplikację. Możesz zabrać to na znacznie bogatszą przestrzeń dzięki bogatszemu zestawowi aplikacji, a zobaczysz, że rozprzestrzeniają się one wzdłuż linii produktów i na ekranach, które robimy. Więc dla mnie Silverlight jest jednym z tych centralnych składników tego, co musimy zrobić.

STEVE GILLMOR: A więc przestrzeń do gier. W jaki sposób?

ROBBIE BACH: Powinieneś - wiesz, nie ogłosiliśmy niczego i myślę, że zobaczysz, że robimy postępy w przestrzeni gier. Dziś środowiskiem, którego zwykle używamy do grania, jest XNA, która jest świetną technologią i nadal idzie dobrze, az biegiem czasu będziemy musieli upewnić się, że wyjaśnimy, jak to pasuje do wizji Silverlight.

STEVE GILLMOR: Więc to, co tu słyszę, oznacza, że ​​odniosłeś tak wiele sukcesów w przestrzeni Xboksa, że ​​w zasadzie wyrzuciłeś siebie na górę i to właśnie słyszę.

ROBBIE BACH: Pewnie.

STEVE GILLMOR: A w przestrzeni mobilnej są oczywiście wielkie możliwości, a także wyzwania.

ROBBIE BACH: Tak, to w porządku. To uczciwe.

STEVE GILLMOR: Opowiedz mi o wyzwaniach.

ROBBIE BACH: Cóż, myślę, że wyzwania są dość proste, jest tylko duża konkurencja. Ogromna szansa dla wielu ludzi.

STEVE GILLMOR: Jakie jest twoje zdanie na temat Pre?

ROBBIE BACH: Wiesz, myślę, że to interesujące. Myślę, że musisz zadać sobie pytanie, ok, więc gdzie to naprawdę wyróżnia się w taki sposób, w jaki wyróżnia się od innych facetów? I ze względu na ich pozycję na rynku, będą musieli naprawdę się wyróżnić. Zobaczymy, jak to się dzieje. Wiesz, zrobili interesującą zabawę przy użyciu dotyku i klawiatury. Zobaczymy więc, czy to się rozegra i czy to wystarczająco duże wyróżnienie.

Myślę, że wyzwaniem, które będą musieli mieć, jest to, co nazwałbym doświadczeniem pionowym, które nie ma stałej głębi we wszystkich pionach. Zobaczymy, jak ich historia z muzyką i filmami odgrywa się jako urządzenie konsumenckie, ponieważ zdecydowali, że będą zależni od iTunes. Zobaczymy, jak długo Apple na to pozwala. Przekonamy się, jak to się dzieje.

STEVE GILLMOR: Może za kilka tygodni.

ROBBIE BACH: Tak. To byłaby moja reakcja. Nie jestem na tyle blisko sytuacji, aby naprawdę to zrozumieć, ale bez tego nie mają one muzyki i wideo, co moim zdaniem jest trudne na dzisiejszym rynku telefonicznym. Myślę, że coraz trudniej jest być wiarygodnym w tej przestrzeni.

Więc myślę, że to jedna z tych interesujących rzeczy, jeśli produkt pojawił się dwa lata temu, kiedy pozycja rynkowa Palm była trochę inna, możesz mieć inną reakcję niż dzisiaj. Musimy tylko zobaczyć, jak to się dzieje. Może dobrze dla nich grać. Prawdopodobnie jest to dobry sposób na umieszczenie tam, gdzie są na rynku. Sądzę jednak, że daleko mu do pewności, biorąc pod uwagę, jak dużą jest konkurencja.

STEVE GILLMOR: Android.

ROBBIE BACH: Android, pod pewnymi względami, w podobnym miejscu. Myślę, że mają coś ciekawego. Ludzie na pewno będą z nim eksperymentować. To nie jest wielka niespodzianka. A więc zobaczysz kilka telefonów tej jesieni, już widziałeś parę, zobaczysz jeszcze kilka.

Pojawi się pytanie z Androidem, czy jest to gra wertykalna od Google, czy jest grą horyzontalną.

STEVE GILLMOR: Jak masz na myśli?

ROBBIE BACH: Cóż, jako gra pionowa, to znaczy telefon Google. Nie mam na myśli tego, że są właścicielami telefonu dosłownie, ale mam na myśli to, że ma na nim określony zestaw usług Google. To doświadczenie Google od początku do końca, a oni będą je wydzielać i dbać o to.

STEVE GILLMOR: Czy to nie jest Windows Mobile?

ROBBIE BACH: Nie, tak naprawdę dzisiaj Windows Mobile jest znacznie bardziej poziome. W rzeczywistości nie - kiedy patrzysz na telefon z Windows Mobile przez Verizon, jako przykład dzisiaj, lub AT & T, mają tam wiele własnych usług. Nie jest prenumerowany. To nie jest wiele wymagań, a my faktycznie obsługujemy szeroki zakres sprzętu.

Google mówi, że będzie to doświadczenie Google i szeroki zakres sprzętu, więc będzie ciekawie zobaczyć, jak to się dzieje. Będą również musieli zdecydować, jak głęboko chcą uzyskać dostęp do każdego z doświadczeń i jak dobrze chcą je dostroić. Chciałbym opisać wczesne telefony z systemem Android jako posiadające pewne cechy charakterystyczne, ale nie tak głębokie, jak to będzie konieczne w tych wszystkich różnych doświadczeniach i będą musiały zdecydować, jak to zrobić. I będą musieli zdecydować, w jaki sposób zarabiają na tym pieniądze.

Dziś nie jest jasne, jaki jest rzeczywisty model biznesowy. W rzeczywistości nie wymagają od ciebie wyszukiwania. A, przy okazji, wyszukiwanie jest dość trudne do zarabiania przynajmniej dziś. Myślę, że to się zmieni z biegiem czasu, ale nadal trudno jest zarabiać dzisiaj. Więc myślę, że będziemy musieli zobaczyć, jak to się dzieje. Są z pewnością godnym konkurentem.

STEVE GILLMOR: Jeśli chcesz, możesz dotknąć iPhone'a, ale wróciliśmy do Windows Mobile. Co więc zobaczymy?

ROBBIE BACH: To, co musimy zrobić w Windows Mobile i co robimy z Windows Mobile to coś w rodzaju dwóch rzeczy. Po pierwsze, musisz zobaczyć, co nazwiemy innowacjami od użytkowników. I zaczniemy trochę tego z tym, co robimy w 6.5. Jest kilka bardzo miłych postępów w 6, 5 wzdłuż tych linii. A w przyszłości zobaczysz więcej na tym froncie, ponieważ z pewnością wrażenia użytkownika są krytyczne dla tych urządzeń. A ponieważ są tak bogate technicznie, możesz teraz korzystać z bogatych doświadczeń użytkowników.

A dziś nasza wrażenia użytkownika nie są tak bogate, jak byśmy chcieli, i myślę, że 6.5 zrobi to o jeden krok, a potem zobaczysz więcej od nas w przyszłości. Drugi aspekt to naprawdę zrozumienie, jakie usługi chcemy dostarczać przez telefon i jak integrują się z doświadczeniem użytkownika, o którym właśnie mówiłem. Rynek i Mój telefon to pierwsze dwa przykłady tego, a zobaczysz więcej pracy od nas w tej przestrzeni.

STEVE GILLMOR: Okej.

ROBBIE BACH: I ważna rzecz, o której powiem tylko, że powiązanie z tematem, od którego zaczęliśmy, jest na pewnym poziomie, ludzie będą wybierać telefony oparte tylko na konstrukcji sprzętu, to z pewnością prawda. Na pewnym poziomie wybiorą go na podstawie podstawowego doświadczenia urządzenia i samego telefonu. I w końcu ludzie zaczną wybierać telefony w oparciu o usługi, do których mają dostęp i jak wyglądają usługi.

STEVE GILLMOR: Racja. Jaki jest rodzaj społeczny -

ROBBIE BACH: To towarzyskie doświadczenie, o którym mówiłem. To jest, och, mogę to dostać na ekranie telewizora, na ekranie komputera i na ekranie telefonu. To jest, jeśli chcesz, następny poziom funkcjonalności i możliwości, których ludzie będą oczekiwać. I nie spodziewają się, że dzisiaj i myślę, że kiedy wyjdziesz od 12 miesięcy do 18 miesięcy, 24 miesięcy, wiesz, trzy lub cztery lata, to zacznie stać się częścią oczekiwań. Teraz wymagania i możliwości, jakich potrzebujesz jako dostawcy technologii w tej przestrzeni, zmieniają się.

I, wiesz, powiedziałbym, że możliwości Microsoft, ten rozwój, pomaga nam i stawia nas w znacznie lepszej pozycji do konkurowania.

STEVE GILLMOR: Masz teraz dużą skalę w zakresie Windows Mobile?

ROBBIE BACH: Tak.

STEVE GILLMOR: I znaczące braki pod względem doświadczenia.

ROBBIE BACH: Tak. Potrzebujemy - w ubiegłym roku było prawie 20 milionów telefonów. Więc czujemy się dobrze w tej skali.

STEVE GILLMOR: Pewnie.

ROBBIE BACH: I są pewne części tego, co uważamy za niesamowite. Uważamy, że jako użytkownik biznesowy, nasze usługi pocztowe z Outlook i Exchange, uważamy, że jest to światowej klasy i nadal jest światowej klasy.

Jeśli spojrzysz na nas jako na urządzenie konsumenckie, to prawdopodobnie miejsce, w którym musimy zrobić największy postęp i miejsce, w które inwestujemy najwięcej energii.

STEVE GILLMOR: Wiesz, przeglądarka jest -

ROBBIE BACH: Zgoda. A to - 6.5 ma ogromną poprawę w obsłudze przeglądarki. Pozostaję przy 6, 5 doświadczenia w przeglądarce w bardzo przyjemny sposób. Myślę, że to będzie duży krok naprzód.

STEVE GILLMOR: Jak widzisz interakcję z Azure?

ROBBIE BACH: Po stronie mobilnej, czy ogólnie?

STEVE GILLMOR: Ogólnie rzecz biorąc, ale -

ROBBIE BACH: Cóż, myślę, że jeśli spojrzysz na to, co chcemy zrobić z Azure, Azure tworzy zupełnie nowe scenariusze rzeczy, które ludzie mogą robić. Umożliwia to przetwarzanie danych w chmurze lub w sposób kooperacyjny między chmurą a klientem, których nie moglibyśmy wcześniej założyć. To tworzy kilka naprawdę interesujących nowych scenariuszy.

Teraz musisz zdecydować - w tych wszystkich rzeczach musisz zdecydować, które rzeczy chcesz przetwarzać w chmurze i które rzeczy chcesz przetwarzać lokalnie i podzielić w logiczny sposób. I tak naprawdę będzie to sztuka tworzenia wspaniałych doznań end-to-end.

STEVE GILLMOR: Cóż, dla ciebie, jedna z rzeczy, które uważałem za najbardziej interesujące w demo Google Wave, nie wiem, czy to widziałeś, czy nie, to było - zawsze zapominam o tym słowie, ale nie było to sprawdzanie pisowni tak bardzo, jak to było, że używał bota, aby wejść i zeskrobać tekst i wysłać go na serwer i wykonać, wiesz, przegląd w kontekście, w przeciwieństwie do - tak to -

ROBBIE BACH: Prawie jak sprawdzanie gramatyki.

STEVE GILLMOR: Tak, to jest to słowo.

ROBBIE BACH: Racja.

STEVE GILLMOR: Okej. To nie było prawie, sprawdzanie gramatyki. Co ciekawe, pamiętam może przez dziesięć lat stwierdzenie, że to nie wydarzy się z serwera, nie będzie to funkcja chmury. I nie mówię, że to kłamało, ale ogólnie myślę -

ROBBIE BACH: Dlaczego było lepiej z powodu chmury?

STEVE GILLMOR: Chyba nie sądzę, że było lepiej. Myślę, że to było identyczne.

ROBBIE BACH: Więc to jest - myślę, że jest to interesująca debata na temat równowagi między klientem a chmurą. I podobnie, gdy mówimy o tym, co robimy, zawsze mówimy wam, że uważamy, że będzie to praca dla bogatych klientów, ponieważ wierzymy w to. Jednocześnie wierzymy, że chmura jest niesamowicie ważna. Więc to, co powiedziałbym w odpowiedzi na to pytanie, jest technicznie zgrabne, więc udowodni, że możesz zrobić to technicznie, ale zadaj sobie pytanie: powinienem użyć tego pojazdu i wykorzystać przepustowość tego pojazdu i żywotność baterii wyłączyć telefon dla tych pojazdów, dla rzeczy, które mogę zrobić tylko z chmurą lub mogę to zrobić wyjątkowo lepiej z chmurą lub jest jakaś korzyść dla klienta, aby zrobić to z chmurą.

A jeśli chodzi o rzeczy, które mogę robić lokalnie, tak dobrze, że mogę robić szybciej lokalnie, bez zajmowania przepustowości i bez wysysania baterii, powinienem to zrobić lokalnie. Dla mnie tajemnicą wszystkich tych doświadczeń jest równowaga między tymi rzeczami. A ludzie przychodzą do czasu rzeczywistego lub do przetwarzania w chmurze, albo jakkolwiek chcecie o tym pomyśleć, o, o, wszystko pójdzie do chmury. Po prostu myślę, że to źle. Naprawdę. Myślę, że będzie wiele rzeczy, które trafią do chmury, wiele rzeczy pozostanie na miejscu, a sekretem będzie równowaga między tymi rzeczami i myślenie poprzez każdy scenariusz, a każdy postęp technologiczny będzie kluczem do sukcesu.

STEVE GILLMOR: Wiesz, inaczej mówiąc, opóźnienie jest w oku patrzącego. Wiesz, jeśli nie odczuwasz opóźnień, to jest to przyjemne doświadczenie.

ROBBIE BACH: Cóż, wybieram nieco wyższy pręt. Chcę, aby doświadczenie było lepsze niż akceptowalne, ponieważ jeśli jest akceptowalne i droższe, chcę to zrobić lokalnie, prawda? A korzystanie z chmury wiąże się z kosztami. Dobrze? Operator ponosi koszty, a operator chmury ponosi również koszty.

STEVE GILLMOR: Pewnie.

ROBBIE BACH: Racja. Więc chcesz to zrobić tylko w przypadku, w którym demonstrujesz wartość i klienta - w jakiś sposób będzie rekompensata za korzystanie z zasobu.

Wydaje mi się, że jest pewne przekonanie, że ludzie po prostu mówią: no cóż, będą te duże farmy serwerów, więc to wszystko za darmo.

STEVE GILLMOR: Cóż, może dla nich.

ROBBIE BACH: Cóż, o to mi chodzi. Taka jest moja uwaga. Kiedy o tym myślę, myślę o cloud computing i przetwarzaniu w czasie rzeczywistym jako o tym wspaniałym dodatkowym narzędziu w walizce narzędziowej, którego wcześniej nie miałem. A teraz, co chcę robić w praktyce, nie muszę mówić, ok, co mogę wycisnąć na telefon? Mogę powiedzieć, ok, jakie jest najlepsze optymalne wykorzystanie zasobów między telefonem a usługą w chmurze i wymyślić właściwą odpowiedź. Sprawdzanie gramatyki może nie być właściwą odpowiedzią, prawda? Może to jest, nie wiem. Może jest jakiś powód, dla którego jest to szczególnie skuteczne lub lepsze.

Ale mogę z pewnością myśleć o innych scenariuszach, w których możesz powiedzieć: hej, są rzeczy, które faktycznie chcemy przetwarzać w chmurze. Być może są rzeczy, które chcemy robić w tle, są rzeczy, które chcemy przechowywać i przesyłać dalej, jest logika, którą chcemy w chmurze, aby wiedziała, co robić z rzeczami, gdy robię coś na moim telefonie .

Zawsze wybieram najgłupszą, najłatwiejszą, która nie jest skomplikowana technologicznie, ale nadal nie jest zrobiona dobrze, o ile wiem, gdziekolwiek, co dzieje się ze zdjęciami, które biorę na swój telefon, prawda? Dziś większość z tych zdjęć nigdy nie widzi światła dnia wolnego od urządzenia. Część tego jest funkcją jakości zdjęć. Ale nawet jeśli masz telefon, który robi dobre zdjęcia, większość ludzi nie wie, jak to zrobić z telefonu, a jeśli tak, to nie wiedzą, jak je zdobyć w innym miejscu. Dobrze?

Dlaczego więc usługa chmurowa nie wie o tym, że zrobiłeś zdjęcie, zabrałeś je, wiesz, gdzie chcesz umieścić to na komputerze, wiesz, komu chcesz rozpowszechniać ten obraz? To nie jest skomplikowane, nie jest nauką o rakietach, nie jest szczególnie twórcze.

STEVE GILLMOR: Zasadniczo jest to Mesh.

ROBBIE BACH: Prawidłowo. I umiejętność robienia tego - dla mnie jest to taka, w której mówię, okej, teraz wiem dlaczego - chmura, którą znam, jest wyjątkowo zdolna do pomocy mi w tej sprawie. A dziś możesz powiedzieć, że biedna wersja chmury powinna być automatycznym wykrywaniem wi-fi, gdy jesteś blisko komputera i powinna przesyłać zdjęcia z telefonu do komputera. Nikt nie zrobił nawet tak skutecznie, o ile wiem. To wersja nieinterpretowanej chmury biedaka.

Po prostu patrzę na to i mówię: Wow, jest wiele scenariuszy, których jeszcze nie odkryliśmy. A niektóre z nich będą cenne i warte dodania, a my powinniśmy mocno jeździć, a niektóre z nich będą ładne i zadbane, a tak, to fajne, że możesz to zrobić. Ale to może nie być najlepsze doświadczenie. Musimy tylko zdecydować, który z nich jest który. To jest magia tego, a technologia jest fajna i magiczna na swój sposób. Ale faceci, którzy odniosą sukces, jak pokazaliśmy na Xbox Live, jak można powiedzieć, że Apple zademonstrował na iPodzie, to ten facet, który dobrze się czuje. Chodzi mi o to, że magia nadchodzi.

Tak interesujący temat, to fajny obszar.

STEVE GILLMOR: Tak. Wygląda to na coś w rodzaju Popular Mechanics, ale myślę, że jest o wiele głębsza.

ROBBIE BACH: Och, to o wiele głębsze. To jest o wiele głębsze. Problem polega na tym - powiedziałbym, że jest pewien element, który nadal jest czymś w stylu pop-fiction lub technologią, i wszystko w porządku. Zawsze to mamy, i to jest dobre, ponieważ przesuwa formę sztuki do przodu.

STEVE GILLMOR: Pewnie.

ROBBIE BACH: A potem jest część tego, co mówi, dobra, to naprawdę fajne, cieszę się, że możesz to zrobić, teraz powiedz mi, dlaczego to jest ważne. Chodźmy i porozmawiajmy o rzeczach, za które ludzie będą chcieli zapłacić więcej. Większość tego, co robi Xbox Live, nie jest nowa technologicznie. Zrobiliśmy to lepiej, można się spierać, ale gry wieloosobowe nie były nowe. To było na PC przez naprawdę długi czas.

Ale zespół Xbox Live zorientował się, co należy robić i jakie są właściwe rzeczy, na których warto się skupić, i umieścić w taki sposób, w jaki konsument powiedział: och, teraz rozumiem, dlaczego jest to dla mnie istotne, ponieważ nie jest to nerdy, hej, Znalazłem kogoś innego w tej sieci, udało mi się wymyślić jakiś sposób na połączenie się z nimi i możemy zagrać w grę, jeśli wszystko jest odpowiednio ustawione, co jest w pewnym sensie częścią nauki.

Zamiast tego, wszedłem do trybu online, a Xbox od razu mówi mi, że moi siedmioro przyjaciół jest online, mówi mi, w jaką grę grają, i mówi mi, kiedy mam spotkanie z nimi. Cóż, to nie jest science fiction. To naprawdę przydatne.

STEVE GILLMOR: Zagraj w daty.

ROBBIE BACH: Tak. I to jest ta część, która kiedy ja -

STEVE GILLMOR: A jeśli masz dzieci, rozumiesz, jak ważne są te rzeczy.

ROBBIE BACH: Tak, dokładnie. A kiedy patrzę na nasz talent, myślę, że mamy dużo talentów technicznych, więc to jest naprawdę świetne. Ale na pewnym poziomie dla tego, co robię, ponieważ większość z tego jest skierowana ku konsumentowi, wiele talentów polega na doświadczeniu talentu i doprowadzeniu go do technologii.

Coś takiego jak Xbox Live zaczęło się od surowej technologii, a potem niektórzy ludzie doświadczyli pracy nad nim, a teraz widzisz, co dosłownie, nieelegancko twierdzę, nazwijmy to nowym doświadczeniem Xboksa jest naprawdę miłym doświadczeniem społecznościowym z awatarami i odwiedzanymi przez ciebie miejscami spotykać przyjaciół. A kto miałby thunk?

Powiem ci, kiedy grałem swoją pierwszą grę na Xbox Live, nie przypuszczałem, że będziemy tam, gdzie jesteśmy dzisiaj. Na pewno.

STEVE GILLMOR: Cóż, były też inne rzeczy, takie jak Second Life, które ułatwiły poprawę.

ROBBIE BACH: Cóż, a Second Life to dla mnie doskonały przykład. Musisz - bardzo fajny, bardzo interesujący na swój sposób, interesujący technologicznie, ale czy jest duży?

STEVE GILLMOR: Nie.

ROBBIE BACH: Nie. Nie. Nie. Nie jest to zbyt duże, ponieważ w ostatecznym rozrachunku doświadczenie nie prowadzi do miejsca, gdzie A, dużo ludzi chce to zrobić, i nie prowadzi do miejsca, w którym po prostu mówisz po raz trzeci. to, oh, nadal jest fajne i wciąż jest jeszcze coś, co chcę zrobić. To znaczy, nie różni się zbytnio - bez żadnego braku szacunku - nie różni się niczym od Dungeons and Dragons w nieco inny sposób. A są ludzie, którzy to uwielbiają, więc jest zaangażowana widownia, ale to nie jest szerokie zjawisko. I to jest różnica między czymś takim a MySpace lub Facebookiem lub Twitterem, gdzie udaje im się wyjść poza część naukową i do szerokiego doświadczenia.

STEVE GILLMOR: Tak, absolutnie.

ROBBIE BACH: To ekscytujące.